Minął rok!! (i jeden dzień)

Witajcie!! Możliwe, że duża większość z Was tego nie zauważyła, ale dokładnie rok i jeden dzień temu powstał ten blog! :D
Dawno mnie tu nie było, możliwe, że można by rzec, że stałam się tu tylko gościem, ale i tak bardzo się cieszę, że ten mały zakątek przetrwał tak długo, jeszcze nie zapomniany.

Właśnie przypomniałam sobie to niesamowite uczucie w moim sercu, kiedy 11 czerwca zeszłego roku zakładałam tego bloga jeszcze pod adresem wswiecieanishirley.blogspot.com, jak bałam się, że nikt nie będzie czytał moich tekstów i jak cieszyłam się, kiedy licznik odwiedzin podskakiwał o chociaż kilka cyferek. I fakt, że to małe miejsce nie cieszy się jakąś ogromniastą popularnością, nie mam tryliardów wyświetleń i milionów komentarzy, ale… tak naprawdę nie to jest ważne. Ważne jest to, jak dużo zyskałam ja, prywatnie, prowadząc tą stronę. Poznałam wiele osób, prawdziwych Pokrewnych Dusz, prawdziwych Przyjaciół, którzy wnieśli do mojego Aniowego świata naprawdę dużo, i, szczerze mówiąc, nie wiem, kim bym teraz bez nich była. Są to:

Agnieszka, twórczyni wprost niesamowitego bloga poświęconego twórczości Maud pokrewne-dusze-maud.blogspot.com; po prostu Cie uwielbiam, jestem Ci strasznie wdzięczna, za to, co dla mnie zrobiłaś, DZIĘKUJĘ!! <3 <3 <3

Bernadka, prowadząca kierunekavonlea.blogspot.com, który jest dla mnie osobiście prawdziwym Aniowym drogowskazem i poniekąd spełnieniem marzeń :))

Zuzia, moja serdeczna Przyjaciółka, którą poznałam de facto dzięki Bernadce i Kierunkowi Avonlea :D Rozmowy z Tobą są nieocenione! Zuzia nie ma bloga, lecz szczerze wierzę, że zaszczyci nas kiedyś swoją obecnością w montgomerańskiej blogosferze ;) (jaki ze mnie Słowacki, fiu fiu… :P)

Michał z bloga dom-echa.blogspot.com, którego komentarze i w ogóle pojawienie się tutaj bardzo, bardzo mnie zmotywowało do działania!!

Jesteście niesamowici!

Przesuwając się dalej w czasie, we wrześniu 2016 przeniosłam bloga na wordpressa ( w ogóle tego nie żałuję) i od tego momentu istnieje pod nazwą Zielone Wzgórza.
Wtedy też rozpoczął się rok szkolny i miałam coraz mniej czasu na pisanie. Chociaż wydaje mi się, że to właśnie wtedy powstało kilka ciekawszych notek, np. The Last Steps, post z okazji Dnia Nauczyciela, o tym, jak moja klasa przyjęła Anię, a w grudniu notka o Domu Echa, z której jestem szczególnie dumna. Pisałam rzadko, ale starałam się, żeby jak już coś się pojawiało, to było w miarę wartościowe i interesujące, mam nadzieję, że tak było ;)
Potem nastąpiło te sześć nieowocnych dla mojego bloga miesięcy, w których to pisałam tylko raz na czasem i 50 dni, czyli w strasznie długich odstępach czasu. Strasznie mi z tego powodu głupio, chociaż wiem, że to nie bezpośrednio moja wina…
Ale muszę przyznać, że zadowolona jestem z postu o książkach, które odmieniły moje życie i niezmiernie się cieszę, że ostatni post spotkał się z tak ogromnym uznaniem i zdobyłam kilku nowych obserwatorów :)

Tak oto dotarliśmy do dnia dzisiejszego, 12 czerwca 2017 roku, obchodząc pierwszy jubileusz powstania Zielonych Wzgórz. Nasz wyimaginowany tort jest z Tesco, piekłam całą noc i pół dnia (taki mały żarcik dla poprawy humoru autorki ;P), hehe :D
No to już się wypaliłam i wszyscy znają powód, dla którego świętujemy dzisiaj, a nie wczoraj ;P A tak na poważnie, 11 czerwca 2017 roku był dla mnie strasznie zapracowany i w ogóle nie siadłam do komputera (wszystkiego najlepszego, Darka :*), i to z twgo powodu wczoraj było cicho.

Mimo wszystko jestem duma z tego roku. Cieszę się, że dotrwałam tak długo i się nie złamałam, dalej pamiętam o tym miejscu :) I oby to się nigdy nie zmieniło, tfu tfu odpukać! ;)

41 postów – łącznie z tym
71 komentarzy
4518 odwiedzin – 12.06.2017; 22:31

Może i nie pobiłam rekordu i nie zostanę wpisana do Guinessa, ale dla mnie to naprawdę bardzo dużo. Myślałam, że odwiedzi mnie jakieś 10 osób na krzyż, a tu okazuje się, że jest ich 4,5 tysiąca!!! A ten, kto patrzy powierzchownie, a nie personalnie, niech zechce spojrzeć na to tak: 4 tysiące wyświetleń na 40 postów. Na mnie robi wrażenie :)

Ostatnio długo mnie tu nie było (nie długo, Urszulko, tylko bardzo długo). Potwornie mi głupio i wstyd, ale o tej kwestii powiem w następnym poście – obiecuję, że pojawi się on do końca tygodnia.

Luzują już w szkole, więc najwyższy czas na nowo rozkręcić Zielone Wzgórza! :D

Na koniec chciałabym jeszcze raz gorąco, z całego serca podziekować każdemu, kto odwiedził to miejsce chociaż raz i zostawił po sobie najmniejszy ślad – nawet w postaci jednej cyferki więcej na liczniku odwiedzin. Każdy taki mały śladzik jest dla mnie na wagę złota.

DZIĘKUJĘ!!! <3 <3 <3

…ciąg dalszy nastąpi…
Reklamy

3 thoughts on “Minął rok!! (i jeden dzień)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s