Wiem, że nasza mała nieskończoność nie skończy się nawet wtedy, kiedy minie wieczność

Wieczność za nami i wieczność przed nami, a dla nas chwila między wiecznościami ~ Jan Izdydor Sztaudynger

Nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze będę miała czas na wpatrywanie się w niebo i myślenie jaki to świat jest cudowny i piękny, bo możliwe, że będę zbyt zajęta przyzwyczajaniem się do nowego Dzisiaj i ogarnianiem go.

Bo już niedługo Dzisiaj stanie się Wczoraj.

Jeszcze kilka miesięcy temu Jutro wydawało się takie odległe. Teraz jest tak bardzo bliskie i nieuchronne. I tak przerażające.

Wiem. Wiem, że jesteśmy tylko pyłkami, których nawet nie widać na tle wszechświata. Wiem, że jesteśmy pomiatani przez niewidzialne wiatry, które nie mają o nas nawet bladego pojęcia. Wiem, że kiedyś Słońce pochłonie naszą jedyną Ziemię, a wszystkie te pyłki zostaną zwyczajnie zmiecione z jej powierzchni, zamieniając się bezdźwięcznie w nicość. I wiem, że problemy każdego z tych pyłków są błahostkami nie posiadającymi sensu, i już wkrótce nasze zdjęcia przeistoczą się w stare fotografie.

Ale to ma nadejść dopiero Jutro, nawet, jeśli to Jutro ma zacząć się za kilka sekund.

Teraz jest Dzisiaj. Chcę żyć dniem dzisiejszym.

Nawet jeśli kiedyś zostaniemy zapomnieni, to… My wiemy, że istnieliśmy. My jesteśmy ważni dla siebie samych. Kiedyś w naszych grobach pozostaną tylko kości. Wtedy nic będziemy nic czuli, a one będą jedynym śladem po naszym życiu, chociaż i tak nikt nie będzie wiedział i zawracał sobie głowy tym, czyje to pozostałości. Z łatwością można zostać zapomnianym, chociażby się zostawiło po sobie cały świat.

Jeśli nie umrę jako pierwsza, to obiecuję: nigdy nie zapomnę.

Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, jak bardzo jesteście dla mnie ważni. Że sprawiacie, że chce mi się oddychać i żyć. Że jesteście powodem, dla którego rano wstaję i idę do szkoły. Zapewne uratowaliście mnie przed zaginięciem w odmętach samotności. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że wszyscy jesteście moimi przyjaciółmi i nie znam na tym świecie nikogo lepszego od was. Dopiero teraz, chociaż znamy się od prawie sześciu lat, więc można powiedzieć, że od dziecka.

Każdy z nas jest jak Mały Książę. Ma swoją planetę, czyli swoje życie. Swoją Różę, czyli kogoś najważniejszego. Na planecie każdego z nas wyrastają Baobaby, czyli zmartwienia. Ale razem wszyscy tworzymy nasz Prywatny Układ Słoneczny. Jesteśmy jak puzzle, wszystkie do siebie pasują i razem tworzą jedność. Bo jesteśmy Jednością, chociaż czasem tego nie widać i zapewne sami nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę.

I wiem, że często JA, tak, JA śmieję się „i jak idioci”. I wiem, że mówią, że nie ma ideałów. Ale nasza klasa jest idealna, chociaż czasem pozostawia trochę do życzenia…

Czasem jest tak, że Jutro nadchodzi już Dzisiaj. Tak jest właśnie teraz. Do końca roku zostały 4 tygodnie, więc tyle ile mrugnięcie oka. Już teraz momentami czuję tą okropną pustkę. Jakbym była chora na raka. Z zewnątrz żywa – a w środku niemal zupełnie martwa. Muszę nauczyć się żyć na wpół przytomnie. Czy to w ogóle możliwe?

Teraz słucham tej muzyki leżąc z tym laptopem na kolanach, pisząc ten tekst. Myśląc o ludziach, których kocham najbardziej na tym świecie. Kminiąc co by tu zrobić, żeby przetrwać bez nich resztę mojego życia. Czuję się jak więdnący kwiat.

To nie depresja. Po prostu uświadomiłam sobie, że tak właśnie jest.

Wiem, że w zasadzie nie istnieje coś takiego jak Wczoraj, Dziś i Jutro. Wiem, że istnieje tylko jedno pasmo czasu, które sprawia, że się starzejemy, umieramy i zapominamy. Rozwiązuje lub pogarsza nasze problemy. Ale czasem trzeba je podzielić na te trzy części. Nagle sie pojawiają, a po jakimś czasie znikają.

Chcę, żeby dla nas było tylko Dzisiaj. Żeby nigdy nie mijało. Pierwszy raz w życiu nie chcę wakacji.

Powiem wam to, co kiedyś Hazel Grace powiedziała Augustusowi Watersowi.

Nie potrafię wyrazić, jak bardzo wdzięczna wam jestem za naszą małą nieskończoność.

_____________________________________________________________

Ula, 22.05.2017, 22:38

Reklamy

2 thoughts on “Wiem, że nasza mała nieskończoność nie skończy się nawet wtedy, kiedy minie wieczność

  1. zuzia pisze:

    Droga Ulo!
    Tak szybciutko zapytam, czy aby na pewno otrzymałaś moje mejle na nowy adres. Jakoś długo milczysz i zaczynam się martwić, czy aby na pewno wszystko w porządku.
    Piękny wpis, ale o tym więcej w mejlu.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    • Ulalucja pisze:

      Jeju, Zuzia, tak się bałam!
      Mejle do mnie nie doszły, to dziwne :/ Proszę, spróbuj wysłać mi je jeszcze raz, już nie mogę się doczekać, tak dawno nie rozmawiałyśmy! :D
      Uściski!!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s